Wiadomości z Łazisk Górnych

Dyżurny komisariatu w Łaziskach Górnych reanimował 30-letniego orzeszanina

  • Dodano: 2021-11-30 10:15

30-letni mieszkaniec Orzesza, podczas rodzinnej imprezy, nagle dostał ataku kaszlu. W trakcie dojazdu do szpitala stan zdrowia mężczyzny pogorszył się na tyle, że jego rodzicie zatrzymali się przy Komisariacie Policji w Łaziskach Górnych, by tam oczekiwać na karetkę. Wtedy orzeszanin stracił przytomność, dyżurny jednostki natychmiast przystąpił do jego reanimacji.

30-latek dostał ataku kaszlu i stracił przytomność

Każda służba niesie ze sobą nowe doświadczenia. Sytuacje, z jakimi muszą mierzyć się policjanci, bywają przeróżne. Są jednak takie dni, gdy mimo trudnych oraz niecodziennych interwencji, mundurowi opuszczają jednostkę w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku i ogromnej satysfakcji. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy uda się uratować ludzkie życie.

Asp. sztab. Sławomir Basoń w Policji pracuje od 29 lat, a na stanowisku dyżurnego łaziskiego komisariatu od ponad 14. W miniony weekend pełnił służbę nocną. Z soboty na niedzielę, tuż po północy, do budynku jednostki weszły 3 osoby. Małżeństwo z Orzesza zwróciło się z prośbą o możliwość oczekiwania tam na przyjazd karetki do ich 30-letniego syna, który podczas rodzinnej imprezy nagle dostał ataku kaszlu i od kilkunastu minut miał ogromne problemy z oddychaniem. Gdy sami postanowili zawieźć go do najbliższego szpitala, w drodze do placówki lekarz rodzinny zalecił im zatrzymać się jednak w bezpiecznym miejscu i pozostać tam do czasu pojawienia się karetki pogotowia.

Dyżurny łaziskiego komisariatu podjął akcję reanimacyjną

W pewnym momencie młody człowiek stracił przytomność i przestał oddychać. Dyżurny Basoń zdążył jedynie wezwać na miejsce wsparcie patrolu, a sam opuścił dyżurkę i, wobec braku wyczuwalnego tętna, podjął reanimację. Prowadząc ją wraz z ojcem mężczyzny, po chwili udało się przywrócić mu funkcje życiowe. Do komisariatu dotarł także policjant z orzeskiego patrolu, który poza służbą jest ratownikiem medycznym i który wspomógł dyżurnego w monitorowaniu orzeszanina do czasu przyjazdu załogi pogotowia.

W niedzielę wieczorem na skrzynkę e-mailową szefa mikołowskich stróżów prawa wpłynęło podziękowanie od rodziców 30-latka za pomoc przy ratowaniu życia ich syna.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu Laziska.com.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.