Łaziska Górne - portal miejski Laziska.com.pl

Wiadomości z Łazisk Górnych

Zlecenia dla swoich

  • Dodano: 2012-09-12 13:45, aktualizacja: 2018-03-18 10:25

Dotarliśmy do kolejnych materiałów mogących świadczyć o nepotyzmie w Miejskim Domu Kultury w Łaziskach Górnych.

Firmy należące do osób związanych z Ewą Moćko, dyrektor MDK-u otrzymywały w latach 2009-2012 zlecenia od domu kultury na sumę prawie 55 tys. zł. Partner Ewy Moćko wykonywał usługi transportowe, remontował pomieszczenia MDK-u i… odśnieżał dachy. Z kolei w firmie syna Ewa Moćko kupowała kwiaty, stroiki i wazony.

O nepotyzmie w łaziskim MDK-u po raz pierwszy pisaliśmy w lipcu br. Przypomnijmy, że na jednej z sesji Rady Miejskiej radny Eugeniusz Bończyk zadał pytanie, dlaczego Przedsiębiorstwo Usługowo-Transportowe Stantrans Stanisław Woźniak - jedna z firm świadcząca usługi transportowe dla Miejskiego Domu Kultury – zarejestrowana jest pod tym samym adresem, pod którym mieszka Ewa Moćko, dyrektor MDK-u. Okazało się, że jest to firma należąca do partnera Ewy Moćko. W okresie od stycznia 2011 do marca br. firmie Stantrans z gminnych pieniędzy wypłacono w sumie 29 010,41 zł za przewóz osób i remont pomieszczeń MDK. Okazało się ponadto, że w 2011 r. dom kultury dokonywał zakupów w firmie Max-Bud Aleksandra Moćki, syna dyrektor MDK-u. Dom kultury zakupił w niej stroiki świąteczne, kwiaty i artykuły dekoracyjne (wazony) na sumę 1373,58 zł.

Postanowiliśmy dowiedzieć się, czy przed 2011 r. i po marcu br. obie firmy świadczyły jeszcze jakieś usługi i roboty dla łaziskiego MDK-u. Z informacji, które uzyskaliśmy w domu kultury wynika, że w 2009 r. firma Stantrans Stanisława Woźniaka, partnera Ewy Moćko zarobiła 3761,05 zł przewożąc obrazy na wystawę; dziecięce zespoły MDK-u na warsztaty i turniej tańca oraz mieszkańców do Krakowa. Firma woziła też zespoły artystyczne podczas Świętojańskich Dni Łazisk.

W 2010 r. Stanisław Woźniak 22 razy wykonywał usługi transportowe dla Miejskiego Domu Kultury na kwotę 8629,55 zł (pochodzącą z dochodów własnych MDK i opłat mieszkańców). Były to wyjazdy z mieszkańcami na wycieczki i do teatrów w Gliwicach, Bytomiu i Krakowie; przewóz członków klubu seniora, dzieci na wypoczynek zimowy i letni, zespołów działających przy MDK-u i tamtejszego kółka szachowego na zawody.

Okazuje się jednak, że Stantrans nie tylko woził ludzi. Firma wykonywała też inne prace dla domu kultury. W 2010 r. remontowała siedzibę samorządowego pisma "Gazeta Łaziska", której siedziba mieści się w MDK. Kosztowało to podatników 10 929,28 zł (dotacja z Urzędu Miasta). Firma należąca do partnera dyrektor Moćko odśnieżała również dachy głównej siedziby MDK-u oraz jego filii za 1284 zł (pieniądze MDK i ratusza). Powyższe zlecenia opiewały na 24 603,88 zł.

W sumie, w latach 2009-2012 obie firmy (partnera i syna dyrektor) wykonały usługi i roboty na kwotę 54 987,87 zł.

Jak tłumaczy Ewa Moćko, zlecenia te wynikały ze statutowej działalności placówki i przewidziane były w planie finansowym MDK-u. Zlecane były zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych – zapewnia dyrektor. Ponownie też zapewniam redakcję "Echa", że usługi transportowe i prace budowlane dla MDK-u wykonuje wiele firm.

W lipcowej rozmowie Ewa Moćko nie widziała nic nagannego w tym, że jej partner oraz syn współpracowali z placówką, którą kieruje. Firma Stantrans istnieje od lat, płaci podatki i żadne przepisy nie zabraniają jej starania się o gminne zlecenia – mówiła E. Moćko, a na naszą uwagę, że w przypadku MDK-u, to przecież ona decyduje o wyborze oferenta, dodaje: Nie ja, ale cena. Dla MDK-u usługi transportowe, poza Stantransem, wykonuje jeszcze pięciu przewoźników. Za każdym razem kierujemy do nich zapytanie o cenę usługi.

To co dla dyrektor Ewy Moćko jest akceptowalne, nie do zaakceptowania jest dla jej zwierzchnika – burmistrza Aleksandra Wyry. W rozmowie z "Echem" burmistrz Wyra powiedział, że takie sytuacje już się nie powtórzą.

O prywacie i nepotyzmie w łaziskim Urzędzie Miasta "Echo" pisze od 2003 r. Wielokrotnie ujawniano, że gminne etaty otrzymywały dzieci radnych i polityczni sojusznicy miejscowej władzy, a przetargi wygrywały firmy powiązane rodzinnie z miejskimi urzędnikami i radnymi. Np. w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta znaleźliśmy siedem gminnych przetargów, które wygrała w latach 2003-2009 firma budowlana szwagra Wacława Puźniaka, naczelnika, Wydziału Komunalnego Urzędu Miasta. Ich łączna wartość to ok. 1,3 mln zł. Przykładem ilustrującym łaziski nepotyzm jest rodzina Adamskich. Adrian Adamski był radnym, członkiem zarządu miasta i wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej. Ówczesny burmistrz Mirosław Duży zgodził się, aby matka radnego przeszła na wcześniejszą emeryturę, a na jej miejsce zatrudnił żonę radnego. Tak powstał etat dziedziczny. Do ostatnich dni rządów burmistrza Dużego zdarzały się podobne przypadki (w ostatnim dniu ostatniej kadencji zatrudnił on na stanowisku dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Tadeusza Marszolika, byłego wicestarostę i swojego politycznego poplecznika). Wcześniej, za kadencji Mirosława Dużego pracę w gminnej księgowości otrzymywała żona i szwagierka burmistrza.


Źródło: Tygodnik Echo

Zobacz także

Komentarze (3)    dodaj komentarz »

  • hakaan

    no patrzcie a czy ktoś pamięta ze pan Eugeniusz Bończyk chciał zamknąc naszą kopalnię? ciekawe jak by teraz Łaziska wyglądały ...

  • mimi

    ciekawe jak by teraz Łaziska wyglądały ...Byłyby czystsze...

  • ZZ

    bardzo dobrze ze wreszcie wzięli sie za nią! Powinno być więcej pieniędzy na kutruralne sprawy istnienia MDK a nie na transport czy naprawe dachów!!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.