Łaziska Górne - portal miejski Laziska.com.pl

Wiadomości z Łazisk Górnych

Prywata w domu kultury?

  • Dodano: 2012-07-12 14:15, aktualizacja: 2018-03-18 10:11

Na kwietniowej sesji Rady Miejskiej radny Eugeniusz Bończyk zapytał, dlaczego Przedsiębiorstwo Usługowo-Transportowe Stantrans Stanisław Woźniak - jedna z firm świadczących usługi transportowe dla Miejskiego Domu Kultury – zarejestrowana jest pod tym samym adresem, pod którym mieszka Ewa Moćko, dyrektor MDK-u.

Okazało się, że jest to firma należąca do partnera Ewy Moćko. W okresie od stycznia 2011 r. do marca br. wykonała ona dla domu kultury roboty i usługi za prawie 30 tys. zł. W tym samym okresie MDK robił zakupy w firmie Max-Bud, należącej do syna dyrektor MDK-u.


O prywacie i nepotyzmie w łaziskim Urzędzie Miasta "Echo" pisze od 2003 r. Wielokrotnie ujawnialiśmy, że gminne etaty otrzymywały dzieci radnych i polityczni sojusznicy łaziskich włodarzy, a przetargi wygrywały firmy powiązane rodzinnie z miejskimi urzędnikami i radnymi. Działo się tak do ostatnich dni rządów burmistrza Mirosława Dużego (w ostatnim dniu ostatniej kadencji zatrudnił on na stanowisku dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Tadeusza Marszolika, byłego wicestarostę i swojego politycznego poplecznika). Wcześniej, za kadencji Mirosława Dużego pracę w gminnej księgowości otrzymała m.in. żona i szwagierka burmistrza. Od grudnia 2010 r. Łaziskami Górnymi rządzi nowy burmistrz Aleksander Wyra.


Okazuje się, że za jego rządów także zdarzają się przypadki gminnej prywaty. W kwietniu br. radny Eugeniusz Bończyk otrzymał odpowiedź Ewy Moćko, dyrektor MDK-u na pytania dotyczące firm Stantrans i Max-Bud świadczących usługi dla domu kultury. Dyrektor poinformowała pisemnie, że w 2011 r. firma Stantrans Stanisława Woźniaka przewoziła dzieci na ferie zorganizowane przez MDK i na turniej szachowy oraz zespoły na przeglądy artystyczne za 1776,40 zł (pieniądze te pochodziły z dotacji Urzędu Miasta). Za 3986,40 zł (dochody własne MDK) Stantrans przewoził dzieci na ferie zimowe i letnie; chóry Wanda, Echo i Moniuszko na koncerty oraz mieszkańców w okresie adwentowym do Krakowa; a ponadto świadczył usługi transportowe podczas Świętojańskich Dni Łazisk i Jarmarku Kapel Podwórkowych. Stantrans wykonał też remont sali muzycznej i pomieszczenia nr 4 w budynku MDK-u za 17 742,01 zł (dotacja UM). Do końca marca 2012 firma Stanisława Woźniaka przewoziła dwa zespoły MDK na turniej tańca i członków kółka szachowego na turniej za 1050 zł (dotacja UM); a za 4455,60 zł (dochody własne MDK) transportowała chóry na koncerty i dzieci na ferie zimowe organizowane przez MDK. W okresie od stycznia 2011 do marca br. firmie Stantrans MDK wypłacił w sumie 29 010,41 zł.



Jeśli chodzi o firmę Max-Bud Aleksandra Moćki, to w 2011 r. MDK zakupił w niej stroiki świąteczne na sumę 349,91 zł (dotacja UM) oraz kwiaty i artykuły dekoracyjne na festiwal filmów amatorskich za 200 zł (dochody własne MDK). W 2012 r. kupiono od Max-Budu kwiaty dla klubu seniora z okazji Dnia Kobiet, dwie palmy pogrzebowe, kwiaty na wernisaż malarski oraz wazony dla MDK na sumę 823,67 zł. W sumie zakupy w firmie syna dyrektor MDK-u opiewały na 1373,58 zł.

Ewa Moćko nie widzi nic nagannego w tym, że jej partner oraz syn wykonywali usługi dla Miejskiego Domu Kultury. "Firma Stantrans istnieje od lat, płaci podatki i żadne przepisy nie zabraniają jej starania się o gminne zlecenia. Pewnie nie byłoby tego szumu, gdyby firma ta była zarejestrowana pod innym adresem niż mój domowy" – mówi E. Moćko, a na naszą uwagę, że w przypadku MDK-u, to przecież ona decyduje o wyborze oferenta, dodaje: "Nie ja, ale cena. Dla MDK-u usługi transportowe, poza Stantransem, wykonuje jeszcze pięciu przewoźników. Za każdym razem kierujemy do nich zapytanie o cenę usługi. Niejednokrotnie zdarzało się, że te firmy w drobnych sprawach pomagały nam bezpłatnie. Ja sama załatwiam część zaopatrzenia dla domu kultury swoim samochodem i nie dostaję z tego tytułu ryczałtu. Ponadto część pieniędzy, które otrzymują od nas przewoźnicy nie pochodzą z budżetu MDK czy Urzędu Miasta, ale ze składek uczestników wyjazdów."
W przypadku firmy syna Ewy Moćko, która zaopatrywała dom kultury w kwiaty, stroiki i artykuły dekoracyjne, dyrektor MDK-u wyjaśnia: "Te zakupy odbywały się w zasadzie po kosztach. Ceny kwiatów czy palm na rynku są o wiele wyższe. Np. za 200 zł zakupiłam wazony na kwiaty dla wszystkich filii MDK."




Ewa Moćko dodaje, że żadna kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej, która sprawdzała także kwestie poruszane przez nas w artykule, nie stwierdziła nieprawidłowości. Nie było żadnych zaleceń pokontrolnych. Dyrektor uważa, że padła ofiarą nagonki dokonanej przez radnych: Eugeniusza Bończyka i Edmunda Puchera. "Dopóki obaj związani byli z Miejskim Domem Kultury, nic im nie przeszkadzało. Kiedy pracę u nas straciła żona E. Bończyka i kiedy zakończyliśmy współpracę artystyczną z E. Pucherem i jego żoną, obaj atakują moją osobę."



Ewa Moćko w Łaziskach Górnych jest znaczącą postacią. Od 1989 r. pracuje w Miejskim Domu Kultury na kierowniczych stanowiskach. Jest bliskim współpracownikiem byłego już burmistrza Mirosława Dużego i obecnego włodarza gminy Aleksandra Wyry. W wyborach lokalnych Ewa Moćko swego czasu kierowała Komitetem Wyborczym Forum Samorządowe "Razem Dla Przyszłości", z którego kandydowali Mirosław Duży i Aleksander Wyra.

Do 2011 r. Ewa Moćko zasiadała w radzie nadzorczej jedynej gminnej spółki - Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Kiedy za kadencji burmistrza Dużego, w 2006 r. w PGKiM wybuchł skandal (zarząd został oskarżony o działanie na szkodę spółki – m.in. o fałszowanie dokumentów i łapówkarstwo), to właśnie Ewa Moćko została pełniącą obowiązki prezesa PGKiM.



Od maja 2011 r., poza posadą dyrektora MDK-u, E. Moćko reprezentuje gminę Łaziska Górne w radzie nadzorczej spółki Proelmed. Przedsiębiorstwo to obejmuje podstawową i specjalistyczną opieką medyczną mieszkańców Łazisk. Według najnowszego oświadczenia majątkowego Ewy Moćko, złożonego w kwietniu br. (obejmuje stan majątku na koniec 2011 r.), jako dyrektor domu kultury zarobiła ona 124 086,43 zł. Z tytułu zasiadania w radach nadzorczych PGKiM i Proelmedu w ubiegłym roku zainkasowała 30 836,37 zł.



Obecnie Ewa Moćko z Mirosławem Dużym (dziś prezesem spółki PGKiM) współtworzy w Łaziskach Górnych koło Platformy Obywatelskiej.


To, co dla dyrektor Ewy Moćko jest akceptowalne, nie do zaakceptowania jest dla jej zwierzchnika – burmistrza Aleksandra Wyry. Jeszcze na kwietniowej sesji Rady Miejskiej, burmistrz zapytany przez radnego Bończyka, czy toleruje zlecanie usług firmom Stantrans i Max-Bud odpowiedział, że nie wiedział o takich przypadkach i choć są one zgodne z prawem, to nie akceptuje ich. W rozmowie z "Echem" burmistrz Wyra powiedział, że takie sytuacje już się nie powtórzą.


Źródło: Tygodnik Echo

Komentarze (8)    dodaj komentarz »

  • waldek

    Podobno miały się nie powtórzyć a nic się nie zmienia.

  • stanisław

    a po co coś zmieniać za chwilę może P.Burmistrz nie będzie już burmistrzem i potrzebne będą znajomości żeby gdzieś się załapać na dobrą posadkę

  • aldona

    jest 2018 rok i dalej jest tak samo dlaczego nikt z tym nic nie robi

  • Łuki

    Żenujące jest, że zakupy na 1300 zł w firmie syna to chyba jakiś pomijalny ułamek budżetu MDK, więc robienie z tego afery jest zwyczajnie kpiną i zawiścią ludzką.

  • Łuki

    Tu chodzi o zasady, przestrzeganie przepisów a nie kwotę

  • uzi

    Kwestia czasu i będą siedziec milusinscy nasi ;)

  • Wik

    Je żeli rzeczywiście po kosztach to chyba dobrze.

  • POWODZENIA ania

    to jest żenujące...nalezy zmienić prawo w kwestii UKŁADÓW RODZINNYCH I ZNAJOMYCH.SZKODA MIJEGO CZASU...

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.