Łaziska Górne - portal miejski Laziska.com.pl

Wiadomości z Łazisk Górnych

Bogaci są bogatsi, a biedni biedniejsi

  • Dodano: 2011-09-26 12:30, aktualizacja: 2018-03-18 10:14

W Łaziskach pogłębia się rozdźwięk pomiędzy bogatymi i biednymi mieszkańcami. Na pniu sprzedały się nowe domy na osiedlu "Leśne Zacisze". Z drugiej strony w lawinowym tempie rośnie liczba osób nie płacących czynszu i zagrożonych eksmisją. To rozwarstwienie będzie jednym z największych problemów, z którymi przyjedzie zmierzyć się władzom gminy w najbliższych latach. Ruszyły właśnie prace nad strategią rozwiązywania problemów społecznych na lata 2012-2020. Ma być gotowa w listopadzie br. Kosztować będzie 25 tys. zł.

Każda gmina musi posiadać strategię rozwiązywania problemów społecznych. Wynika to z zapisów ustawy samorządowej i ustawy o pomocy społecznej. Zazwyczaj zleca się napisanie takiego dokumentu zewnętrznej firmie. Tworzą go również sami urzędnicy – np. pracownicy pomocy społecznej. W strategii definiuje się zakres problemów i ustala się priorytety w radzeniu sobie m.in. z ubóstwem, dezintegracją rodziny, brakiem możliwości edukacyjnych, bezrobociem, nałogami, sprawami opieki zdrowotnej czy zagrożeniem przestępczością.
Sami samorządowcy przyznają, że realizują ustawowy wymóg, ale strategia zazwyczaj bywa zbiorem pobożnych życzeń, na którym osiada kurz. W Łaziskach ma być inaczej. Jak zapewnia burmistrz Aleksander Wyra, dokument nie będzie leżał bezużytecznie w szafie. Dlatego tworzą go wspólnie: pracownicy gminnych i powiatowych instytucji pomocowych, przedstawiciele organizacji pozarządowych, kopalni, Kościoła, policji oraz eksperci z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. We wrześniu i październiku odbywać będą się spotkania robocze.


- W naszym mieście funkcjonuje wiele instytucji i organizacji niosących pomoc wykluczonym społecznie. Jest MOPS, Świetlica Profilaktyczno-Wychowawcza, Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Stowarzyszenie „Pomocna Dłoń”, Centrum Społecznego Rozwoju, Straż Miejska, psychologowie w szkołach… Działają w tym samym kierunku, ale nie zawsze ich działania są skoordynowane. Brak współpracy może rodzić mniej efektywne wydawanie pieniędzy na pomoc społeczną, a wydajemy ich dużo. Całkowity budżet MOPS-u wynosi 5,8 mln zł – mówi burmistrz Wyra.


Jeszcze w latach 90. Łaziska Górne nazywane były "Wrotami Piekieł". Dymiła tu największa hałda odpadów kopalnianych w Europie, dymiły kominy elektrowni i huty. Problemy ekologiczne wysuwały się na pierwszy plan. Hałdy "Skalny" nie umieli ugasić Amerykanie i Skandynawie. Dali rady specjaliści z Głównego Instytutu Górnictwa. Dziś niemal stumetrowe zwałowisko zazieleniło się, a na szczycie jest staw z rybami (żyjącymi). Ekologiczne są też kominy elektrowni.


Na progu XXI wieku gmina borykała się z grożącym jej masowym bezrobociem. Kłopoty ekonomiczne miała huta (maje do dziś); a był czas, że rząd chciał zamknąć kopalnię „Bolesław Śmiały”, na której pracowało ponad 2 tys. osób. Żony górników jeździły po pomoc do prezydenta kraju i prymasa. Dziś koniunktura węglowa się utrzymuje i łaziscy górnicy, których zakład jest w strukturach największej spółki węglowej w Europie, mogą spać spokojnie.


Obecnie największy problem społeczny miasta to rozwarstwienie społeczne. Zdefiniował go burmistrz 15 września, na spotkaniu inaugurującym prace nad strategią. – Sprzedały się wszystkie nowe i piękne domy na osiedlu „Leśne Zacisze”. Z drugiej strony setki osób zagrożone się eksmisją z mieszkań, za które nie płacą czynszu – mówił Aleksander Wyra. To niepokojące zjawisko zważywszy, że bezrobocie w Łaziskach dotyczy zaledwie 637 osób (dane z lipca br.). Stopa bezrobocia (stosunek liczby bezrobotnych do liczby osób w wieku produkcyjnym) wynosi tu ok. 7 proc. (w województwie śląskim jest to prawie 10 proc., a w kraju prawie 12 proc.). Burmistrz mówi jednak o rodzinach, w których matka z ojcem zarabiają w sumie ok. 2 tys. zł na rękę. Mając 2-3 dzieci, przy obecnie rosnących kosztach utrzymania, to nie wystarcza do pierwszego.


Jak poinformował nas, Antoni Moroń, dyrektor Zakładu Inżynierii Miejskiej, gmina zarządza 241 mieszkaniami komunalnymi (118 z nich należy do miasta, 123 to lokale własnościowe). Jeszcze w zeszłym roku na 118 lokali miejskich 74 było zadłużonych. Tylko zdecydowane działania miasta (ugody z lokatorami, kierowanie spraw do sądu) spowodowały, że w tym roku liczba ta zdecydowanie zmalała. Czasem jednak jest tak, że liczba mieszkań zadłużonych maleje, ale rośnie ogólna suma zadłużenia. Np. wśród lokatorów mieszkań komunalnych rekordzista nie zapłacił 49,5 tys. zł czynszu. Gorzej jest w lokalach socjalnych o zaniżonym standardzie, gdzie trafiają m.in. ludzie eksmitowani. Na ul. Zwałowej (w budynku wybudowanym przez miasto 10 lat temu) z 22 lokatorów, tylko jeden płaci czynsz. W sumie, na 123 mieszkania socjalne zadłużone są 64. Na koniec 2010 r. kwota nie zapłaconych czynszów (bez odsetek) wynosiła 961 tys. zł. Na koniec 2011 r. może to być wyższa kwota. Za pierwsze półrocze br. dług opiewał bowiem na 682 tys. zł.


Zadłużenie mieszkań gminnych to tylko jedna strona medalu. Drugą stanowią dłużnicy spółdzielni mieszkaniowych. To też sprawa miasta. Zgodnie z przepisami, które weszły w życie w 2007 r., jeśli lokator nie płaci za mieszkanie spółdzielcze, to należy go eksmitować do lokalu socjalnego o niższym standardzie, który obowiązek ma zapewnić gmina. W praktyce jednak samorządy często nie mają mieszkań socjalnych albo mają ich za mało. Wówczas dłużnik nadal zajmuje mieszkanie spółdzielcze, ale spółdzielnia ma prawo dochodzić odszkodowania od gminy. Tak więc to samorządy (podatnicy) spłacają długi niesolidnych lokatorów spółdzielczych. Jak dowiadujemy się od burmistrza Wyry, Łaziska zapłaciły już z tego tytułu 40 tys. zł odszkodowania. To jednak nic w porównaniu z sumą, którą Urząd Miasta będzie musiał wypłacić jednej tylko Spółdzielni „Razem”. 700 tys. zł robi wrażenie. Podatnicy zapłacą głównie za dłużników z Łazisk Średnich (Osiedle Kościuszki, ul. Wyrska).


Akurat Łaziska Górne są jedną z nielicznych gmin w naszym regionie, która w ostatnich latach budowała mieszkania socjalne (wspomniana ul. Zwałowa) lub adoptowała istniejące budynki na takie potrzeby (ul. Chopina). To jednak za mało. Szacunkowo potrzeba ich jeszcze 100. Dziś koszt wybudowania metra kwadratowego najtańszego mieszkania socjalnego to ok. 2,5 tys. zł. Łaziska potrzebują ok. 3000 m kw. lokali socjalnych. To daje wydatek rzędu 7,5 mln zł. Takich pieniędzy miasto nie ma.

 

Jarosław JĘDRYSIK

Tekst pochodzi z tygodnika Echo, który ukazuje się w kioskach w każdą środę.


Źródło: tygodnikecho.pl

Następna informacja

Komentarze (1)    dodaj komentarz »

  • silesian

    Mieszkam na tym osiedlu ,95% mieszkańców ma spore kredyty na te domki i pracują we dwie osoby także spory wysiłek trzeba włożyć aby kupić taki dom. Bogaczy tu nie widziałem bo kupują o wiele atrakcyjniejsze nieruchomości z dala od takich osiedli .

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.